Konsument nasz pan
Konsument to brzmi dumnie, a przynajmniej powinno brzmieć. Niestety nie w naszej polskiej siermiężnej rzeczywistości. U nas konsumenci nadal są traktowani jak przysłowiowe zło konieczne. Na przykład przez handlowców, co o tyle jest dziwne, że z nas, konsumentów właśnie żyją. Dlatego tak wiele jest zażaleń na handlowców u rzeczników praw konsumenckich. Definicja konsumenta jest prosta: „ Konsumentem jest każda osoba fizyczna, która zawiera umowę z przedsiębiorcą w celu bezpośrednio niezwiązanym z działalnością gospodarczą”. W naszym rozumieniu konsumentem jest każdy, który korzysta z określonych dóbr. Tak więc konsumentem są także klienci sklepów oraz korzystający ze wszelkiego rodzaju usług, również bankowych. Banki o wiele lepiej wiedzą jak traktować konsumentów, przede wszystkim żyją z nich, dlatego w swoich ofertach mają także kredyty konsumenckie. Kredyty konsumenckie to nic innego jak tylko bankowe pożyczki przeznaczone na cele nie związane z działalnością gospodarczą. Tak więc ich definicja niewiele się różni od definicji kredytów konsumpcyjnych. Dodajmy tylko, że zawarcie umowy pomiędzy konsumentem a przedsiębiorcą dotyczącej udzielenia kredytu do 80 000 złotych / lub walucie obcej odpowiadającej tej kwocie/ powoduje zawarcie umowy kredytu konsumenckiego. Ustawa precyzująca te zapisy nie obowiązuje powyżej tej kwoty i poniżej 500 zł. Kredyt ratalny jest także formą kredytu konsumenckiego, ale tylko w przypadku jeżeli kwota kredytu nie przekracza 80 tysięcy złotych. O kosztach kredytu konsumenckiego można dowiedzieć się na stronach internetowych banków bądź bezpośrednio w ich siedzibach. Jedno tylko konsumenci powinni wiedzieć. Łączny koszt kredytu, a więc opłaty, prowizje, oraz inne wydatki związane z kredytem, zmianą lub wygaśnięciem zabezpieczeń, aneksami, kosztami ubezpieczenia, nie mogą przekroczyć 5% całkowitej wartości kredytu.
Czy karty kredytowe także zaliczają się do kredytowania konsumenckiego? – Oczywiście tak, jeżeli kredytujemy kartami kredytowymi na kwotę nie mniejszą niż 500 zł. Powyżej tej kwoty, a nie przekraczającą 80 000 zł kredyty zaliczają się do konsumpcyjnych – karty kredytowe również – twierdzi doradca kredytowy.
- Zastanawiałem się właśnie czy karty kredytowe zaliczają się do kredytów konsumenckich, opinia doradcy wyjaśniła moje wątpliwości, ale nic w tej kwestii nie zmieniła. Nie zmieniła oprocentowania, które jest bardzo wysokie, nie zmieniła okresu bezodsetkowego, ani opłat za korzystanie z kart kredytowych. Pozostaje nam tylko zwykłym konsumentom pożyczać, konsumować i płacić.
mar