Banki od czasu do czasu zaskakują nas coraz nowszymi produktami, które w końcowym efekcie okazują się mniej lub bardzie trafionymi pomysłami. Wydaje się jednak, że bankowe karty kredytowe były przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Plastikowe pieniądze już na stałe wpisały się w świat rynku finansowego, przede wszystkim z uwagi na bezgotówkowy obrót, a także bardzo łatwy do nich dostęp. Cieszą się też dużym powodzeniem u klientów dlatego, ponieważ jednym z najważniejszych powodów jest niestety niewiedza klientów. Banki potrafią to kapitalnie wykorzystać. Zacznijmy jednak od zalet. Zalety też są ważne, bowiem najczęściej, możemy kupować kartą bez angażowania swoich pieniędzy. Na razie, bowiem uregulować swoje należności trzeba. I to koniecznie przed upływem terminu wyznaczonego przez bank. W przypadku kart kredytowych należy przygotować się na pułapki, które zastawił na swoich klientów bank. Co zatem knuje bank wciskając nam do rąk swoje bankowe karty kredytowe? Przede wszystkim jest to jeden z najwyżej oprocentowanych produktów bankowych. Najniższe oprocentowanie zaczyna się już od 15%, najwyższe sięga prawie 40%. Należy więc pamiętać o terminowych rozliczeniach się z bankiem, bo bank najczęściej nalicza odsetki od momentu dokonania zakupu oraz od całej kwoty a nie niespłaconej jej części. To po pierwsze. Po drugie należy pamiętać, że spłata kwoty mniejszej niż pełna suma/o tym właśnie przed chwilą mówiliśmy/ zadłużenia powoduje, że właśnie na tą resztę zaciągamy oprocentowany dług/40%/.To tylko jedna z licznych pułapek zastawianych przez banki. Dlatego naprawdę warto zapoznać się z mechanizmem działania kart kredytowych, ponieważ może to zapobiec przykrym późniejszym konsekwencjom. Poza tym wybierając najodpowiedniejszą dla nas kartę kredytową należy przyjąć jakieś kryteria, jakieś priorytety. Co dla nas jest najważniejsze: limity, okres bezodsetkowy, opłaty, a może jakieś inne, ważniejsze jeszcze opcje.
- Osobiście nie korzystam z kart kredytowych, mimo, iż takich propozycji miałem co niemiara. Karta kredytowa to niesamowita pokusa. Wiem, ze niestety posiadacze kart kredytowych nie kontrolują swoich transakcji handlowych. Kupują bez opamiętania czy towar ten jest im potrzebny czy też nie. Jeżeli jeden z drugim wyjąłby pieniądze z własnego portfela, to dwa razy by się zastanowił czy je wydać. Płacąc kartą już nie ma takich oporów, ponieważ jest to bezgotówkowy obrót pieniędzmi. Refleksja zwykle przychodzi za późno, najczęściej kiedy dochodzi do rozliczenia się z bankiem. Tak właśnie było z moją żoną. Kiedy przyszło nam rozliczyć się z bankiem, wspólnie już postanowiliśmy, że z kart kredytowych rezygnujemy – powiedział jeden z klientów banku.

Loading...